Co powinieneś zabrać na daleką wyprawę. Poradnik mocno subiektywny.

wpis w: Porady | 0

Walizka nie jest worem świętego Mikołaja – ma dno i nie wszystko się do niej zmieści, tym bardziej, że w czasie podróży często trzeba się przemieszczać (motorówka, motor, dach autobusu – redukcja rzeczy jest wskazana). Jednak są rzeczy, które się zmieścić muszą i musisz je zabrać.

Oczywiście zupełnie inne rzeczy musisz zabrać na wyprawę na Antarktydę, a inne pod palmę. Z racji, że jesteśmy ciepłolubni, to zajmiemy się ciepłymi krajami – poniżej nasz zupełnie subiektywny poradnik, co musisz zabrać na daleki wyjazd.

co-powiniene-zabra-na-dalek-wypraw-poradnik-mocno-subiektywny

Rzeczy, które trzeba zabrać na daleki wypad

Karty kredytowe… wiele kart

Jeśli myślisz, że wszędzie zapłacisz swoją kartą płatniczą, to się mylisz, w dużej części miejsc przejdą tylko kredytówki. Jeśli Twój bank Cię lubi, to zadbaj, by posiadać dwie, nie po to byś mógł zaszaleć. Tam, gdzie nie działa Visa, zadziała Master Card.

co-powiniene-zabra-na-dalek-wypraw-poradnik-mocno-subiektywny

Gotówka

Nie wszędzie można zapłacić kartą, nawet w Polsce są takie miejsca, o których bóg płatności zbliżeniowej zapomniał. Gotówkę możesz zdobyć na dwa sposoby – wymienić pieniądze w kantorze lub wziąć w bankomacie na miejscu – biorąc pod uwagę prowizje, które są naliczane, często bardziej opłaca się na miejscu, jeszcze na lotnisku, dopaść jakikolwiek bankomat i wypłacić tamtejsze złoto.

Środki na komary

W Azji czy Ameryce tropikalnej nie ma takich komarów jak u nas, nasze potrafią być wkurzające, brzęczą i się wgryzają (ach już tęsknię za latem). Jednak tamtym można założyć uprząż i jeździć na nich jak na koniach. Jak byliśmy na Filipinach (w porze suchej, czyli komarów było w tym czasie zdecydowanie mniej), spaliśmy smacznie w łóżku, przykryta byłam po szyje i nagle obudziłam się z całą pogryzioną twarzą – całą. To jak największy koszmar. Dlatego środek na komary, na końskie komary, jest niezbędny. Oczywiście nic nie jest proste – nawet kupno środka na komary – mamy różne opcje polityczne. My stosujemy środki zawierające N,N-Dietylometatoluamid (tzw. Deet), aktywna jest jednak grupa, która protestuje przeciwko stosowaniu tego środka – że niby jest trujący, czy coś (na szczęście tofu ze śmieciowej, modyfikowanej soi jest zdrowe, oczywiście zapijane sojowym latte). Decyzja należy do Ciebie – truj się lub daj się pożreć żywcem. 

co-powiniene-zabra-na-dalek-wypraw-poradnik-mocno-subiektywny
SAMSUNG CSC

Kremy z filtrem

Słońce wszędzie jest to samo, jednak tak samo nie świeci… jeśli myślisz, że jak w kwietniu pojedziesz na drugi koniec świata i krem z filtrem Ci nie jest potrzebny – przecież lubisz się opalać, to się bardzo mylisz… zapamiętaj dobrze, bo to może uratować Ci życie – na twarz, ramiona i stopy używasz „pięćdziesiątki”, na resztę „trzydziestkę”. Będąc w Kostaryce posmarowaliśmy się wzorcowo, jednak woda szybko zmyła naszą ochronę – upiekłam się na raka – posmarowana kremem dla niemowlaków!! jeśli jednak zdecydujesz się nie smarować, to podeślij później fotkę ;-).

Dobrze pomyśleć też o jakiejś ochronie przed słońcem – chustką na głowę, kapeluszem… wiem wiem – człowiek wygląda w tym jak debil, nawet gorzej…. Jak turysta. Ale co pozwiedzasz z udarem słonecznym? Kibel i łóżko? Chyba nie ma sensu ryzykować.

co-powiniene-zabra-na-dalek-wypraw-poradnik-mocno-subiektywny

Podręczna apteczka

Bycie na wakacjach nie oznacza, że jesteś nieśmiertelny, wtedy dopada wszystko – upał na zmianę z klimatyzacją sprawiają, że łatwo o przeziębienie, a ból gardła to praktycznie pewniak. Dziwne jedzenie, zmiana strefy czasowej i jak w loterii – zatwardzenie lub sraczka. Dlatego pomyśl o apteczce z podstawowymi lekami, nie chcesz chyba z pełnymi gaciami lecieć do apteki na jakimś końcu świata – ciężko się wtedy dogadać z panią za ladą, oczywiście zakładając, że będzie jakaś apteka J Zestaw w apteczce: leki na rozwolnienie, zatwardzenie, żołądek, przeciwbólowe (koniecznie z paracetamolem, Ibuprofen jest w wielu krajach zakazany z powodu potencjalnych krwawień), plastry różnej wielkości, żel dezynfekujący, leki na gardło, zbijające temperaturę, nospa (to akurat dla Pań).

Aparat fotograficzny

Jaka przyjemność byłaby z podróżowania, bez możliwości pochwalenia się znajomym na fejsbuczku ładnymi zdjęciami. Wszystkie sprzęty do robienia zdjęć będą przydatne: aparaty, kamerki, etui wodoodporne (dla miłośników nurkowania). Jednak zanim chwycisz za swoją wypaśną lustrzankę za 18 tys. zł, to zastanów się, czy w upale będziesz ją nosić – aparat cyfrowy lżejszy i mniejszy jest bardziej wskazany.

co-powiniene-zabra-na-dalek-wypraw-poradnik-mocno-subiektywny

Sprzęt do nurkowania

A propos nurkowania, jeśli lubisz nurkować (nie z butlą, tylko z „fajką”), to musisz zabrać ze sobą podstawowy sprzęt: maskę, rurkę i buty (jeśli jak ja brzydzisz się stąpać po zarośniętych dnach). Będziesz mógł nurkować gdzie chcesz i kiedy chcesz, jednocześnie nie będzie się to wiązało z używaniem nie-wiadomo-po-kim sprzętu. Wiesz kto używał tej rurki wypożyczonej na plaży od sympatycznego tubylcy? I do jakiego otworu wkładał? Jeśli myślisz, że są one dezynfekowane po każdym użyciu to, oj jak bardzo, się mylisz.

co-powiniene-zabra-na-dalek-wypraw-poradnik-mocno-subiektywny

Książeczka szczepień

W pewnych miejscach są obowiązkowe szczepienia. Koniecznie przed wyjazdem sprawdź, czy musisz się na coś zaszczepić, jeśli tak musisz zabrać książeczkę szczepień ze sobą, bo mogą Cię gdzieś nie wypuścić z lotniska, dotyczy to nawet miejsc, w których masz dłuższe przesiadki. Głupio by było, gdyby z powodu takiego niedopatrzenia wycieczka się nie odbyła (szczepienia na żółtą febrę obowiązują w wielu krajach Afryki) lub byś dostał krwawej sraczki (np. jadąc do Indii bez szczepienia na dur brzuszny).

Plan komunikacji miejskiej

W większości miejsc świata najlepiej sprawdzi się dobry wujek google, jednak w Chinach sobie nie pogooglujesz. Warto na wszelki wypadek zaopatrzyć się w jakiś plan komunikacji (mapa z hotelu, z metra). Przyda się nie tylko by się nie zgubić, ale i po zgubieniu – zawsze można kogoś zapytać o drogę i pokazać na mapie o co chodzi.

Pakiet internetu + smartfon lub laptop/tablet

Sprawdzanie atrakcji, niespodziewane kupowanie biletów, zgrywanie zdjęć z aparatu – są miliony powodów, dla których warto wziąć takowy sprzęt i mieć choć minimalny dostęp do internetu. Nawet gdy wszystko masz zaplanowane, to może się okazać, że jednak chcesz zmienić zdanie. Jak byliśmy w Panamie i zmierzaliśmy do Kostaryki, to w planie mieliśmy całonocny autobus, który nas tam zabierze. Po dużej ilości atrakcji (męczących), pamiętając nadal długą podróż samolotem, postanowiliśmy całkowicie zmienić sposób przemieszczenia się tam. I tak trafiliśmy na Bocas del Toro, przelecieliśmy się starym samolotem i zwiedziliśmy dziwaczne lotnisko.  Gdybyśmy nie mieli komputera, za pomocą mogliśmy kupić bilety i zaplanować tą podróż, to by nam się to nie udało. Oczywiście wypity alkohol też miał na to jakiś wpływ, bo jak wiadomo – pieniądze się najłatwiej wydaje po pijaku :-).

Słownik

I co z tego, że znasz angielski? Jego znajomość absolutnie nic Ci nie da, jeśli osoba do której mówisz angielskiego nie zna. To takie oczywiste, jednak często okazuje się, że ludzie tego nie pojmują. W europejskim Mediolanie, 4 przecznice od „starówki” (lecz nadal w ścisłym centrum), w restauracji na 4 osoby obsługi nikt nie mówił po angielsku, ale to bardzo nie mówili. Aby się dogadać sięgnęliśmy po słownik, a Pani pobiegła po surowe składniki, by pokazać nam z czego zrobią nam jedzenie – zjedliśmy wyjątkowo dobrze i bawiliśmy się przednio. Zresztą jaką frajdę mamy my – dukając coś w nieznanym na języku, jaką frajdę mają biedacy, którzy muszą to zrozumieć… jak byliśmy w Hiszpanii, mój szwagier ( serdecznie Cię szwagierku pozdrawiam!!!) nie był w stanie zrozumieć, dlaczego upieramy się, by zamówić w restauracji po hiszpańsku. We Francji jeśli będziesz próbował zamówić w restauracji po angielsku, to z całą pewnością naplują Ci do jedzenia.

Przejściówka elektryczna

W wielu krajach nasze wtyczki pasują, czasem można pożyczyć takową w recepcji hotelu, jednak co swoje, to swoje i nie zapominaj, by weryfikować to, czy potrzebujesz przejściówki. My prócz takiego sprzętu mieliśmy też coś takiego jak power bank. Przydaje się gdy trzeba się dużo przemieszczać – można go naładować pod prądem lub na słońcu (akurat nasz ma taką opcję), dzięki temu rozładowany telefon Cię nie zaskoczy.

co-powiniene-zabra-na-dalek-wypraw-poradnik-mocno-subiektywny

Nerka

Swoje nerki oczywiście weź i pilnuj, by Ci ich nikt nie ukradł, ale ja nie o takiej. Mówię o wieśniackiej saszetce na biodra – można w niej trzymać pieniądze, telefony, dokumenty. Wygląda źle, ale daje pewność, że nikt Cię nie okradnie, a przynajmniej mu tego nie ułatwisz. Wierz mi – czasem warto zrezygnować z pięknego wyglądu na rzecz bezpieczeństwa.

 

Podsumowanie

No dobra – zebrało się tego wiele, to może warto jeszcze napisać czego zabrać można mniej. UWAGA: ta część jest napisana przede wszystkim dla kobiet. Mężczyźni zazwyczaj wyjeżdżają na 2 tygodnie z 4 parami majtek i 2 koszulkami. Kobieta pakując się myśli – „będziemy się przechadzać po plaży o zachodzie słońca, wezmę tą piękną zwiewną sukienkę, pasujące do niej buty, torebkę, no i te złote kolczyki no i lakier do włosów muszę zabrać i suszarkę do włosów, a jak pójdziemy……” też się na tym łapałam – to absolutnie nie ma sensu. Jedziesz na wakacje – zmień myślenie.

Zawsze biorę ze sobą sukienki – lubię sukienki – ten przewiew między nogami J pakując sukienki biorę jednak pod uwagę kilka czynników:

  • ile miejsca owa sukienka zajmuje,
  • czy założę ją, jak będzie wygnieciona – po wyciągnięciu jej z walizki raczej nie będzie prosta
  • czy pasuje do japonek, ewentualnie do trampków – jeśli nie, to się nie nadaje

Jednak najchętniej i tak wskakuję w koszulkę i spodenki, nie mówiąc już o braku biżuterii.

Buty, biorę aż 4 pary – nie więcej, nie mniej: buty do nurkowania (powód wyżej), japonki, sandały (koniecznie wygodne, bez koturnów, obcasa i innych udziwnień szatana), adidasy/trampki (usztywniane adidasy są bardziej wskazane w terenach dżunglowych – robactwu i gadom ciężej się do Ciebie dostać, w bardziej cywilizowanych miejscach mogą być trampki).

Ciuchy – policzyłaś, że lecicie na 14 dni, więc potrzebujesz 14 kompletów ubrań + kilka sztuk zapasu i na niepogodę, no i wyjątkowe wyjścia (wieczorna kolacja itp.). To nie ma sensu: po pierwsze – w ciepłych klimatach nawet jak niespodziewanie spadnie deszcz, to nie zrobi się nagle zimno – będzie równie gorąco, tylko troszkę parno.  2 bluzy i 3 sweterki nie są Ci potrzebne. Po drugie w trakcie podróży zawsze można coś sobie wyprać – ręcznie w zaciszu własnej łazienki lub oddać do prania – hotele mają taką opcję. Ogranicz rzeczy –pamiętaj, ze będziesz to wszystko musiała targać przez pół świata. Odpuść sobie lakier do włosów i suszarkę (w wielu miejscach dostaniesz ją w hotelu, w pozostałych jakoś przeżyjesz).

Ja dodatkowo biorę ze sobą zawsze ze 2-3 duże chusty (koniecznie z cienkiego materiału) – mogą robić za wszystko – sukienkę, okrycie głowy, okrycie rozgrzanego siodełka od skutera, koc plażowy, a nawet w ostateczności ręcznik.

Torebka – tu nawet nie wiem, jak to uzasadnić, nie bierz ze sobą torebki, ani jednej. To głupie.

co-powiniene-zabra-na-dalek-wypraw-poradnik-mocno-subiektywny